Wywiad z dr Majewskim: jak radzić sobie z łysieniem

O doktorze wspominałem już wcześniej - był osobą, która uświadomiła mi z czym mam do czynienia i przez co będę musiał przejść, zmagając się z łysieniem androgenowym. Udałem się do niego już ładne parę lat temu, a wizytę wspominam do tej pory bardzo miło, pomimo przykrej dla mnie diagnozy. Do tej pory mam przyjacielski kontakt z doktorem. Kiedyś przeprowadziłem z nim nawet mini wywiad, którym chciałbym się podzielić. Oto on.

Ja: Kiedy człowiek powinien zacząć się martwić o swoje włosy? Jakie są objawy łysienia?
Dr M: Każdy z nas traci codziennie od 50 do 100 włosów. To całkowicie normalne - stare włosy ustępują miejsca nowym. Jeśli włosy zaczynają być łamliwe, suche, ich gęstość się zmniejsza bądź zaczynają wychodzić garściami, w końcu - kiedy pojawił się łupież oraz stany zapalne na głowie - wtedy należy zacząć się martwić. Przed tym jednak najlepiej udać się do lekarza specjalisty, który zweryfikuje co dzieje się na głowie pacjenta.

Ja: Jakie są najczęstsze przyczyny łysienia?
Dr M: Jest ich bardzo wiele. Zależą od naszych predyspozycji genetycznych, stylu życia i diety. Łysienie jest też generowane przez różnego rodzaju choroby. Jednak coraz częściej obserwuje się, że to brak żelaza w organizmie w coraz większym stopniu powoduje łysienie u kobiet. U mężczyzn niezmiennie wskazywać należy na przypadłość dziedziczoną po rodzicach.

Ja: U mnie zaczęło się to tak: włosy wypadały ale nie zwracałem na to uwagi. Jednak z każdym dniem towarzyszyło mi coraz więcej sytuacji stresowych, a włosy zaczęły lecieć garściami, później te zakola. Czy stres w pracy może być bezpośrednią przyczyną łysienia?
Dr M: Stres może być potencjalną przyczyną wypadania włosów. Istnieje około 30 do 40 różnych rodzajów łysienia. Każdy ma inne podłoże. Są takie typy, za które bezpośrednio odpowiada czynnik stresogenny. Jednym z nich jest łysienie plackowate, innym łysienie telogenowe. Trzeba zaznaczyć, że trudno wskazać tylko jednego winowajcę tego problemu. Stres jest bardzo często składową innych czynników, których kumulacja wpływa tak a nie inaczej na stan włosów. W zdecydowanej większości przypadków jedynie zaognia on podstawową przyczynę łysienia.

Ja: Jakie są najskuteczniejsze metody walki z łysieniem?
Dr M: To bardzo ogólne pytanie. Wszystko zależy od tego, z jakim rodzajem łysienia mamy do czynienia. W większości przypadków, do najbardziej rozpowszechnionych jego typów używa się określonych preparatów, zawierających minoksydyl. To podstawa. Po dokładnym wywiadzie z pacjentem lekarz powinien wiedzieć, co mu zalecić. Coraz ciekawsze rezultaty dają także terapie laserowe - działające na zasadzie niskoenergetycznego promieniowania na skórę głowy, w celu pobudzenia do wzrostu mieszków włosowych. Ponadto standardem są przeszczepy włosów, jednak na taki krok decydować powinny się osoby z zaawansowanym łysieniem.

Ja: Proszę powiedzieć coś więcej na temat laserowej terapii. To ciekawe...
Dr M: Tak, rzeczywiście temat ten jest obecnie bardzo popularny. Terapie laserowe dają coraz lepsze efekty, są również cały czas udoskonalane. Niskoenergetyczna wiązka laserowa używana w takich urządzeniach jest całkowicie nieinwazyjna dla skóry. Oznacza to, że nie powoduje uszkodzenia tkanki skórnej oraz szkodliwych dla organizmu efektów ubocznych. Terapie te mają tylko jedną wadę - powinno się ich używać stale, aby nie było nawrotów. Są także kosztowne, bo dostępne jedynie w specjalistycznych klinikach i gabinetach.
[Aktualizacja: obecnie na rynku pojawiły się laserowe grzebienie, które zakupić można do użytku domowego].

Ja: A co powie Pan na temat domowych sposobów walki z łysieniem?
Dr M: Tak jak już wspominałem, niezbędna jest prawidłowa dieta. Organizm powinien być zaopatrzony w dostateczną ilość witaminy C, B, żelaza oraz biotyny. Słyszałem, że pacjenci decydując się na domowe sposoby walki z łysieniem - zaczynają stosować twaróg bądź piwo jako odżywkę do włosów. Jest to jednak nieporozumienie. Składniki tam zawarte mogą jedynie pomóc zwalczyć łupież, lecz w tym wypadku dużo lepszym sposobem jest użycie oleju lnianego. Trzeba oczywiście pamiętać, że mając do czynienia z łysieniem wspomniane metody mogą być jedynie częścią prawidłowej terapii, której same nie zastąpią.

Ja: A jak to jest z genetyką. Mam córkę - czy jej też może się przytrafić łysienie androgenowe?
Dr M: Przede wszystkim nie należy martwić się na zapas. Łysienie androgenowe jest dziedziczne, dotknąć może dzieci obu płci, lecz częściej narażeni są na nią chłopcy. Wiąże się to oczywiście z poziomem testosteronu. Niekiedy dzieje się tak, że po ojcu łysienie androgenowe dziedziczą córki, natomiast dolegliwość ta nie dotyka synów. Często obserwuje się także sytuację, w której żadne z dzieci nie odziedziczy tej dolegliwości po rodzicach.

Ja: Dziękuję za cierpliwość i rzetelne wyjaśnienie mi podstawowych informacji o łysieniu.
Dr M: Proszę bardzo.