Nazywam się Damian.
Postanowiłem opowiedzieć Wam swoją historię, która nieodłącznie wiąże się z łysieniem. Dlaczego? Mam już spore doświadczenie w tej kwestii i myślę, że informacje, które posiadam pomogą niejednemu uporać się z tą przykrą dolegliwością. Metodą prób i błędów doszedłem do punktu, w którym uzyskałem mega progres - zupełne zahamowanie wypadania włosów. Teraz pracuję nad odnową mojej fryzury i czekam aż głowa całkowicie zapełni mi się włosami:)

Mój problem to łysienie androgenowe. Wiem - jestem w większości, dokładnie - w zdecydowanej większości przypadków łysienia. Można powiedzieć, że już wszystko zostało powiedziane w tym temacie. Brakuje jednak takich informacji, które nie będą jedynie teorią a czyimś osobistym doświadczeniem. Służę więc pomocą.

W życiu każdego człowieka przychodzi taki dzień, kiedy musi się zmierzyć z czymś, co go przerasta. Dla mnie takim czasem była diagnoza lekarska, która nie pozostawiła mi żadnych złudzeń. W zasadzie byłem na to przygotowany - a przynajmniej tak sądziłem. W końcu dolegliwość ta była utrapieniem mojego ojca i dziadka. Niemniej jednak spodziewałem się, że alopecia da mi jeszcze trochę czasu i będę mógł dłużej cieszyć się swoimi zdrowymi włosami.

Niestety nie dała. Udało mi się jednak ją opanować.

Oto trzy produkty,
które najbardziej mi pomogły w zwalczaniu łysienia:

Zachęcam do zapoznania się z moją historią oraz prześledzenia etapów mojej terapii. Przedstawiłem tu kilka bardzo ciekawych alternatyw dla powyższych hitów oraz... preparaty, który mi nie pomogły. Mam nadzieję, że moje doświadczenie będzie pomocne dla choćby jednej osoby zmagającej się z łysieniem.